Monthly Archives: June 2013

Fioletowa Fala

Standard

Kolejna spódnica w mojej szafie. Ponownie uszyta na podstawie wyroju z Burdy. Głowna zmiana to zastosowanie kompletnie innego materiału niż w Burdzie. U mnie  krepa satynowa. Z jednej strony błyszcząca z drugiej matowa – w sam raz jeżeli nie chce się za dużego kontrastu. Aha i zdjęcia w deszczu 😉

Tak wygląda przód

Tak wygląda przód

tak wygląda bok

tak wygląda bok

tak się w niej chodzi

tak się w niej chodzi

a tak wygląda "fala na zbliżeniu
a tak wygląda “fala” na zbliżeniu
tak się idzie w deszczu :)

tak się idzie w deszczu 🙂

Wykrój – Burda 12/2012 model 109
Tkanina – krepa satynowa Textilmar

Czarna spódnica

Standard

Spódnica powstała w krótkim czasie po tym jak dostałam moją nowa maszynę – Julię 2009. Okazało się że maszyna potrafi robić różne zadziwiające ściegi (a przynajmniej istotnie więcej niż stuletni Singer po prababci). Wtedy zapadła decyzja, że muszę uszyć coś w czym wykorzystam jeden z bardziej skomplikowanych wzorów – padło na prostą spódnicę z Burda Szycie krok po kroku. Tym razem skorzystałam z szuflady mojej Mamy i wynalazłam kawałek czarnej tkaniny, dokupiłam jasnoczerwony materiał na podszewkę i tak powstała Czarna. W dzisiejszych czasach wygląda bardziej jak biodrówka  i jest zdecydowanie za długa ( a przynajmniej długość okazuje się niekorzystna dla moich łydek…). Kiedyś leżała idealnie podkreślając talię i ukazując “czerwone gałązki” pod pierwszą warstwą materiału. To właśnie one powstały z wykorzystaniem jednego z “nowych szwów”.

 

Tak wygląda przód

Tak wygląda przód

tak sie rozchodzi przód pokazując "gałązki"

tak sie rozchodzi przód pokazując “gałązki”

Pierwsza wszyta przeze mnie podszewka

Pierwsza wszyta przeze mnie podszewka

CzarnaSpodnica4

Wykrój – Burda Szycie krok po kroku

Materiał -Tkanina z Maminej szuflady

Sukienka IKEA

Standard

W chwilach największego wiru “szyciowego” kupowałam każdą tkaninę, wszędzie… Efekt jest taki, że moja ulubiona sukienka wielu osobom przypomina pościel z IKEA 🙂 Trafił mi się bardzo fajny – miły w noszeniu ale też super w szyciu materiał. Tanio. Jak tanio, to można uszyć większy projekt i tak padło na sukienkę z Burdy 5/2011. Model 108 (A albo B), dość mocno skrócony z ciekawym rozwiązaniem kwestii ramiączek (to był pierwszy raz gdy wszywałam podszewkę… trzeba było kombinować 😉 ). Efektem działań podszewkowych są “patki” zdobiące ramiączka, a przy okazji ukrywające niezbyt estetyczne szwy w tamtym miejscu.

Do kompletu uszyłam długi pasek (sukienka jest luźna). Sukienka noszona z paskiem albo bez , dlatego nie ma żadnych szlufek.

i jest to moja ulubiona sukienka, której niestety przez “pościelowy” wzór IKEA za często nie noszę 😦

Przód sukienki bez paska

Przód sukienki bez paska

Tył sukienki bez paska

Tył sukienki bez paska

Przód z paskiem

Przód z paskiem

i jeszcze raz całość

i jeszcze raz całość

Wykrój  – Burda 5/2011, model 108

Materiał – IKEA

Wzorzysta Tunika

Standard

Latem 2012 roku było bardzo, bardzo ciepło – wówczas zamarzyło mi się uszycie czegoś zwiewnego i chłodnego. Wyciągnęłam z szuflady kawałek zwiewnej tkaniny (szyfon?) i wybrałam do uszycia tunikę z Diana Moden. Materiał okazał się na tyle prześwitujący, że wymagał podszewki i tu ponownie przydała się szuflada, z której wyciągnęłam limonkę w formie kawałka czegoś niezidentyfikowanego – z całą pewnością sztucznego… na mało istotną podszewkę jak znalazł… Tunika szyła się bardzo długo, praktycznie jesień i zimę 2012/2013 przewisiała na “Gośce” oczekując na dokończenie. Udało się ją skończyć na początku 2013 roku, a w międzyczasie powstało kilka innych projektów. Efekt poniżej… w tak zwanym “międzyczasie” spadł mi rozmiar z 40 na 38 w związku z tym tunika jest workowata istotnie 🙂

Czerwone ramiona skutkiem wiosłowania w kajaku...

Czerwone ramiona skutkiem wiosłowania w kajaku…

tak wygląda tył

tak wygląda tył

A ten to będzie dla Mamusi...

A ten to będzie dla Mamusi…

A tak wygląda przód

A tak wygląda przód

Wykrój – Diana Moden

Materiał – zwiewne, lekkie i przewiewne z szuflady

Brązowy Sweterek

Standard

Trochę czasu minęło odkąd blog powstał. Dopiero teraz pierwsze zdjęcia bo dopiero teraz pojawił się czas i warunki żeby zrobić i opublikować parę “zaprzeszłych” uszytych ciuchów. Na pierwszy ogień idzie brązowy sweterek. Został uszyty na podstawie wykroju z Burdy. Delikatnie zmodyfikowany:

– rękawy skrócone

– brak marszczeń na rękawach (zagapiłam się totalnie)

– szew z tyłu – nie mogłam sobie poradzić z “odstającym” tylnym podkrojem szyi, więc ten element został “wymodelowany” na “Gośce”- papierowym manekinie.

Dzianina w noszeniu bardzo przyjemna, ciepła i bardzo miękka. Po kilku praniach (4? 5?) zaczęła się delikatnie mechacić.

Co bym ewentualnie zmieniła gdybym miała szyć raz jeszcze? Z pewnością wydłużyłabym dół swetra o jakieś 10 cm.

sweter1

Słońce daje po oczach…

a tak wygląda dekolt w serek :)

a tak wygląda dekolt w serek 🙂

To ja może pozbieram chabry

To ja może pozbieram chabry

Chodźmy już co?

Chodźmy już co?

Wykrój – Burda 10/2012, model 114A

Materiał – Angorka z Textilmar.pl